Łańcuchy dostaw rozwijają się szybciej niż kadra pracownicza, która je obsługuje.
Łańcuchy dostaw stale się rozwijają, a ich złożoność wzrasta wraz z każdym nowym ogniwem, obietnicą i zasadą. Od dziesięcioleci przywódcy radzili sobie z tą złożonością, zwiększając liczbę pracowników. Takie podejście nie sprawdza się już przy dzisiejszym tempie operacji.
Nasze prognozy, oparte na autorskim modelu planowania scenariuszy firmy Accenture, wskazują, że w latach 2026–2035 zapotrzebowanie na kluczowe zawody w obszarze łańcucha dostaw w USA wzrośnie o 1,34 miliona stanowisk, co stanowi 19-procentowy wzrost. W tym samym okresie liczba pracowników wzrośnie o około 3,2%, co oznacza przyrost o około 221 000 osób. Prognozowana luka wynosi prawie 1,1 miliona stanowisk.
Jeśli liderzy nadal będą opierać się na pracy ludzkiej jako głównym czynniku rozwoju, nadchodząca dekada będzie charakteryzować się kontrolowanym niedoborem: stałymi brakami pracowników, większą liczbą pilnych zleceń, nadgodzinami i niezrealizowanymi usługami, a także jeszcze mniejszą zdolnością do wprowadzania zmian w kluczowych momentach.
Liderzy, którzy jako pierwsi podejmą działania, mogą wykorzystać technologię do przebudowy sposobu skalowania łańcuchów dostaw. Pozwoli to inteligentnym systemom przejąć większą część prac wiążących się z dużą liczbą transakcji, podczas gdy ludzie skoncentrują się na zadaniach wymagających ludzkiego osądu.
Niedobór talentów będzie nadal trwał, chyba że przywódcy zmienią swoje podejście
Nie jest to problem cykliczny, który ustępuje wraz z poprawą warunków. Te same czynniki, które powodują rozszerzanie się łańcuchów dostaw, utrudniają jednocześnie zarządzanie nimi, zwiększając liczbę etapów przekazywania zadań i koordynacji w ramach każdego stanowiska. Dlatego popyt pozostaje wysoki, nawet gdy wzrost wydaje się stabilny.